Piątkowe przedpołudnie przynosi kontynuację przeceny złotego w relacji do głównych walut. U jej źródeł leży przede wszystkim wzrost awersji do ryzyka. O godzinie 11:58 kurs USD/PLN, po wzroście o 2,3 gr, testował poziom 2,9937 zł. Dziś para ta testuje poziomy oglądane ostatnio w lipcu 2009 roku. Kurs EUR/PLN testował natomiast poziom 4,0992 zł, co również oznacza wzrost o 2,3 gr.
Kończący się tydzień generalnie stał pod znakiem kontynuacji aprecjacji waluty amerykańskiej. Jednak wpływ danych makro na taki przebieg notowań był ograniczony, ponieważ nie odbiegały one zbyt mocno od prognoz.
Zdaniem ekonomistów, w przyszłym tygodniu rynek walut będzie rozchwiany, a złoty będzie handlowany w szerokim przedziale 4,00-4,15 za euro. O wartości złotego decydować będą nastroje na giełdach oraz kurs dolara. W ślad za notowaniami złotego podążać będzie rynek obligacji.

Wa:
  Wygraj płatną praktykę
  Wygraj bilety
Publikacja danych dotyczących liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych Amerykanów nieoczekiwanie skróciła niepewność w oczekiwaniu na piątkowe informacje o zmianie liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym.

Wa:
  Czy dane z rynku pracy pomogą rynkom?
  Złoty umocni się do 4,05 za euro?
Teza o tym, iż za umocnieniem się złotego z poniedziałku mógł stać krótkoterminowy typowo spekulacyjny kapitał wydaje się być słuszna. Dzisiaj kurs EUR/PLN wzrósł w okolice 4,06, czyli poziomy jakie obserwowaliśmy w końcu zeszłego tygodnia.

Wa:
  Wyprzedaż ryzykownych aktywów na świecie
Obawy inwestorów zawiązane z pojawieniem się większej korekty na rynkach akcji nabierają coraz większego znaczenia. Wczoraj mogliśmy obserwować silną wyprzedaż akcji na całym świecie, co miało przełożenie na pogorszenie nastrojów także na rynku walutowym. Wspólna waluta mocno traciła na wartości, przez co kurs EUR/USD zanotował minimum na poziomie 1,3668.
Krajobraz jak po ciężkiej bitwie. Tak można opisać sytuację jaka miała miejsce we wczorajszej sesji na rynku walutowym. Europejskie waluty mocno traciły na wartości na korzyść amerykańskiego dolara. Na skutek tego trend spadkowy na rynku eurodolar uległ wydłużeniu. Dalsza deprecjacja euro względem dolara jest możliwa. Celem niedźwiedzi jest poziom 1,3670.
Zdaniem analityków piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy mogą wpłynąć na odreagowanie czwartkowego osłabienia krajowej waluty. Ich zdaniem złoty ma szansę powrócić z powrotem w okolice 4,05 za euro. Notowania na rynku obligacji będą w głównej mierze uzależnione od zachowania rynku walutowego.

Wa:
  Czy dane z rynku pracy pomogą rynkom?
Ostatnie kilkadziesiąt godzin to okres istnej histerii wśród inwestorów, która zaowocowała dość wyraźnym umocnieniem się amerykańskiego dolara, silnymi spadkami cen surowców i mocną przeceną na giełdach. I po części jest ona pewnym zbiegiem okoliczności, gdyż czynniki, które doprowadziły do tak silnego ruchu były znane od jakiegoś czasu - jak chociażby potencjalne problemy fiskalne części krajów strefy euro, o których spekulowano od kilku tygodni.